Zmarł Anatolij Kaszpirowski. Miliony Polaków oglądały, jak „uzdrawia” zza ekranu

Zmarł Anatolij Kaszpirowski. Miliony Polaków oglądały, jak „uzdrawia” zza ekranu

Anatolij Kaszpirowski
Anatolij Kaszpirowski Źródło: FORUM / Mikolaj Kondracki
Anatolij Kaszpirowski zmarł w wieku 87 lat. Rosyjski psychoterapeuta i telewizyjny hipnotyzer był oglądany w milionach polskich domów.

Anatolij Kaszpirowski zmarł w szpitalu w wieku 87 lat. Smutną informację przekazały rosyjskie media, m.in. portal niezależny Meduza. Dziennikarze powoływali się przy tym na informacje prezentera Andrieja Małachowa. W rozmowie z agencją TASS Siergiej Rudich potwierdził, że przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca.

Anatolij Kaszpirowski nie żyje. Był gwiazdą telewizji także w Polsce

– Nie mogę powiedzieć, że chorował długo, jego ciśnienie krwi gwałtownie spadło i został przewieziony karetką do szpitala, gdzie zmarł. Doszło do zatrzymania krążenia. To było bardzo nieoczekiwane. Przyczyna zatrzymania krążenia jest badana – przekazał rozmówca TASS. W lipcu dowiedzieliśmy się, że Kaszpirowski chorował na złośliwy nowotwór. W ostatnich dniach nieoficjalnie informowano, że leczył się na własną rękę, a do szpitala miał trafić już w ciężkim stanie.

Kaszpirowski pod koniec lat 80. był szalenie popularny nie tylko w ZSRR. Jako że zbyt dużego wyboru nie było wówczas w telewizji, miliony widzów znalazł także w Polsce. Rosyjski psychoterapeuta pokazywał na ekranie swoje „seanse lecznicze” i przekonywał, że stosuje metody przynoszące skutki od pierwszych sekund.

Anatolij Kaszpirowski z wizytą w Polsce

Hipnotyzer nie ograniczał się tylko do telewizji. Organizował zagraniczne tournée, podczas którego podróżował po świecie, pokazując swoje wątpliwe metody. Polskę odwiedził w 1990 roku, a jego seanse pokazywała wówczas TVP.

Na spotkania z nim przychodziły tłumy, a jego programy gromadziły przed telewizorami miliony polskich widzów. Kaszpirowski został nawet uhonorowany pozaregulaminową statuetką Wiktora dla osobowości telewizyjnej roku. Polskę odwiedził jeszcze kilkukrotnie w tamtej dekadzie.

Czytaj też:
Jerzy Zięba przekonał Nawrockiego do weta? „Ktoś tworzy z tego opowieść”
Czytaj też:
Tak Karol Nawrocki chce walczyć z „szarlatanami”. Zaproponował surową karę