Te teksty śpiewała cała Polska. Niewielu pamięta, kim był ojciec chrzestny polskiego rocka

Te teksty śpiewała cała Polska. Niewielu pamięta, kim był ojciec chrzestny polskiego rocka

Tadeusz Nalepa
Tadeusz Nalepa Źródło: Wikimedia Commons / WarXboT / Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5
Człowiek, który pisał historię polskiej muzyki rozrywkowej, ojciec chrzestny. Tak o nim mówiono, zapominając prawdziwego imienia i nazwiska.

3 października przypada rocznica śmierci Franciszka Walickiego, jednego z najważniejszych ludzi związanych z narodzinami polskiego big-beatu i rocka.

Franciszek Walicki jako Jacek Grań tworzył dla największych

Choć jego nazwisko częściej kojarzone jest z organizowaniem sceny muzycznej i odkrywaniem talentów, Walicki miał także własny, bardzo konkretny wkład w repertuar najważniejszych wykonawców. Jako autor tekstów występował pod pseudonimem Jacek Grań, a jego strofy śpiewali między innymi Czesław Niemen, Krzysztof Klenczon, Ada Rusowicz, a także zespoły Breakout i SBB.

Walicki nie ograniczał się do jednego wykonawcy ani jednego muzycznego stylu. Jego teksty towarzyszyły zarówno klasycznemu big-beatowi lat 60., jak i późniejszemu blues-rockowi oraz rockowi progresywnemu. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmują utwory nagrane przez Breakout. Na debiutanckiej płycie „Na drugim brzegu tęczy” Walicki napisał teksty do siedmiu z dziesięciu piosenek.

Jego znaczenie dla polskiego rocka wykraczało jednak poza samą liczbę napisanych piosenek. Walicki pomagał tworzyć środowisko, w którym młodzi wykonawcy mogli rozwijać kariery, a muzyka inspirowana rock’n’rollem zyskiwała własny język i publiczność. Był jednym z najważniejszych animatorów narodzin polskiego rock’n’rolla i big-beatu.

„Czy mnie jeszcze pamiętasz?”

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów z tekstem Jacka Grania jest „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”. Piosenkę kojarzymy przede wszystkim z Czesławem Niemenem, który skomponował muzykę i nagrał własną wersję utworu. Później znalazła się ona także w repertuarze Breakoutu na albumie „Na drugim brzegu tęczy” z 1969 roku. To przykład tekstu, który łączy twórczość Walickiego z dwoma ważnymi etapami rozwoju polskiej muzyki rockowej.

„Na drugim brzegu tęczy”

Tytułowa piosenka debiutanckiego albumu Breakoutu powstała do muzyki Tadeusza Nalepy. Utwór reprezentował nowe oblicze polskiej muzyki, odchodzącej od tradycyjnego big-beatu w stronę bardziej nowoczesnego rocka. Obraz „drugiego brzegu tęczy” dobrze współgrał z muzyką zespołu i jej odrealnionym, psychodelicznym charakterem.

„Poszłabym za tobą”

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów Breakoutu, wykonywany z Mirą Kubasińską. Muzykę napisał Tadeusz Nalepa. Piosenka znalazła się na albumie „Na drugim brzegu tęczy” i połączyła nowoczesne, blues-rockowe brzmienie z bezpośrednim przekazem emocjonalnym.

„Nie ukrywaj – wszystko wiem”

Kolejna kompozycja z debiutanckiej płyty Breakoutu powstała do muzyki Tadeusza Nalepy. Utwór pokazuje charakterystyczne dla tego okresu połączenie prostego, osobistego komunikatu z cięższym językiem muzycznym. Walicki współtworzył w ten sposób repertuar, który pomagał Breakoutowi przejść od big-beatu do blues-rocka.

„Gdybyś kochał, hej!”

Ten utwór również kojarzony jest z klasycznym okresem polskiego blues-rocka. Wykonał go Breakout, muzykę skomponował Tadeusz Nalepa. Prosta, łatwa do zapamiętania fraza tytułowa została zestawiona z emocjonalnym charakterem muzyki, dzięki czemu piosenka na trwałe zapisała się w repertuarze zespołu.

„Niedziela będzie dla nas”

Jednym z najbardziej znanych tekstów Walickiego z czasów polskiego big-beatu jest „Niedziela będzie dla nas”, wykonywana przez Katarzynę Sobczyk. Muzykę skomponował Zbigniew Podgajny. Piosenka stała się symbolem młodzieżowej muzyki lat 60., a jej prosty, optymistyczny przekaz opierał się na obietnicy odpoczynku, spotkań i zabawy po tygodniu codziennych obowiązków.

„Nie lubię kłamać”

Piosenkę wykonywała Ada Rusowicz, muzykę skomponował Zbigniew Podgajny, a tekst przypisywany jest Franciszkowi Walickiemu występującemu jako Jacek Grań. Utwór reprezentuje tę część jego twórczości, w której krótkie, bezpośrednie zdania i emocjonalne deklaracje stawały się podstawą łatwych do zapamiętania piosenek młodzieżowych.

„Mamy dla was kwiaty”

Ten utwór wykonywali Niebiesko-Czarni, muzykę skomponował Wojciech Korda. Piosenka reprezentuje bardziej melodyjne i popowe oblicze twórczości Walickiego. Sam tytuł odwołuje się do prostego gestu skierowanego do publiczności, co dobrze wpisuje się w atmosferę koncertów i młodzieżowej kultury big-beatowej początku lat 60.

„Odlot”

„Odlot” pokazuje późniejszy etap działalności Walickiego. Był to przykład jego zainteresowania muzyką wykraczającą poza klasyczny big-beat. Utwór wykonywał kultowy zespół SBB, który Walicki wspierał również jako menedżer i opiekun artystyczny, pozostając związanym z kolejnym pokoleniem polskiego rocka.
Czytaj też:
Pamiętasz te hity z lat 90.? Sprawdzamy, co dziś robią ich wykonawcy
Czytaj też:
Jego ballada wzruszała miliony, sam walczył do końca. Odeszła prawdziwa ikona

Źródło: WPROST.pl