Tragiczne losy „kobiety ze słońcem w głosie”. Jej hity śpiewają kolejne pokolenia

Tragiczne losy „kobiety ze słońcem w głosie”. Jej hity śpiewają kolejne pokolenia

Anna Jantar
Anna Jantar Źródło: Wikimedia Commons / Lackland123 / Public domain
Gdy śpiewała o słońcu w całym mieście, publiczność nie miała wątpliwości, że nie jest to jedynie tytuł piosenki.

Anna Jantar należała do tych artystek, które rozświetlały scenę samą obecnością. Mija 76 lat od narodzin jednej z największych gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej, a jej przeboje wciąż brzmią znajomo dla kolejnych pokoleń słuchaczy. Choć jej życie zostało tragicznie przerwane, pamięć o „kobiecie ze słońcem w głosie” pozostaje wyjątkowo żywa.

Anna Jantar. Talent, który objawił się bardzo wcześnie, za wcześnie zgasł

Anna Jantar, a właściwie Anna Maria Kukulska z domu Szmeterling, przyszła na świat 10 czerwca 1950 roku w Poznaniu. Już jako dziecko zdradzała niezwykłe zdolności muzyczne. Posiadała słuch absolutny, odziedziczyła piękny głos po babci, a zamiłowanie do fortepianu po dziadku. Muzyka towarzyszyła jej od najmłodszych lat i szybko stało się jasne, że nie jest to jedynie dziecięca pasja.

Nie ograniczała się wyłącznie do śpiewu. Doskonaliła również umiejętności taneczne, a jej wszechstronność sprawiała, że coraz pewniej odnajdywała się na scenie. W czasach, gdy kariera muzyczna wymagała ogromnej determinacji i ciężkiej pracy, Jantar konsekwentnie rozwijała swój talent.

Pierwsze poważne doświadczenia sceniczne zdobywała już jako nastolatka. W wieku 14 lat została zaproszona do zespołu Szafiry przez muzyka Piotra Kuźniaka. Występowała w poznańskich klubach studenckich, a kilka lat później rozpoczęła współpracę z grupą Polne Kwiaty.

Przełom nastąpił jednak pod koniec lat 60., gdy dołączyła do zespołu Waganci. To właśnie wtedy zdobyła pierwszą ogólnopolską popularność dzięki utworowi „Co ja w tobie widziałam”. W tym okresie koncertowała także z legendarną formacją Czerwono-Czarni oraz pojawiła się na ekranie w komedii muzycznej „Milion za Laurę”.

Prawdziwy start solowej kariery nastąpił podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Występując już jako Anna Jantar, zaprezentowała utwór „Najtrudniejszy pierwszy krok”. Tytuł okazał się proroczy, bo od tego momentu jej kariera nabrała zawrotnego tempa.

Ponadczasowy hit „Tyle słońca w całym mieście” i narodziny legendy

W 1974 roku ukazał się album „Tyle słońca w całym mieście”, który na stałe wpisał się do historii polskiej muzyki rozrywkowej. Płyta zdobyła ogromną popularność, a artystka otrzymała za nią złotą płytę. Jeszcze większe uznanie przyniosła jej tytułowa piosenka, nagrodzona przez publiczność podczas festiwalu w Opolu.

Rok później ukazał się kolejny album, „Za każdy uśmiech”, który również osiągnął status złotej płyty. W krótkim czasie Anna Jantar stała się jedną z najważniejszych postaci polskiej estrady. Jej piosenki śpiewano w całym kraju, a koncerty przyciągały tłumy.

Wyróżniał ją nie tylko charakterystyczny głos, ale także niezwykła osobowość. Współpracownicy i znajomi wspominali ją jako osobę serdeczną, otwartą i pełną życzliwości. Łatwo nawiązywała kontakty i zjednywała sobie ludzi. Była jednocześnie ambitna, pracowita i pozbawiona gwiazdorskich manier.

W drugiej połowie lat 70. popularność Anny Jantar wykraczała już poza Polskę. Artystka koncertowała w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie występowała przed Polonią. Jej zagraniczne tournée cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Współpracowała również z wieloma wybitnymi muzykami. Nagrywała m.in. ze Stanisławem Soyką, Zbigniewem Hołdysem i Bogusławem Mecem. W jej projektach uczestniczyli także muzycy zespołu Perfect.

Jednym z największych przebojów końca dekady okazała się piosenka „Nic nie może wiecznie trwać”, nagrana z Budką Suflera. Utwór zdobył pierwsze miejsce w plebiscycie słuchaczy Studia Gama na najpopularniejszą piosenkę roku i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych nagrań artystki.

Ostatnia podróż Anny Jantar. Jej dziedzictwo przetrwało

Początek 1980 roku upływał Annie Jantar pod znakiem kolejnych koncertów w Stanach Zjednoczonych. Występowała między innymi w Chicago i New Jersey, a podczas trasy towarzyszyły jej zespoły Perfect oraz Tragap. Tuż przed powrotem do kraju dała koncert w klubie Zodiac w New Jersey. Nikt nie przypuszczał wtedy, że będzie to jej ostatni występ.

14 marca 1980 roku samolot Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, którym wracała do Polski, rozbił się niedaleko lotniska Okęcie w Warszawie. Katastrofa wydarzyła się zaledwie chwilę przed planowanym lądowaniem. Zginęło wszystkich 87 osób znajdujących się na pokładzie.

Śmierć niespełna 30-letniej piosenkarki wstrząsnęła całym krajem. Polska straciła jedną ze swoich największych gwiazd w momencie, gdy jej kariera wciąż dynamicznie się rozwijała. Anna Jantar została pochowana na Cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. W tym samym grobowcu spoczął później jej mąż, kompozytor Jarosław Kukulski, którego poznała podczas współpracy z zespołem Waganci.

Ich córka, Natalia Kukulska, poszła śladami rodziców i z powodzeniem kontynuuje muzyczne tradycje rodziny. Dzięki niej, ale także dzięki nieprzemijającej popularności przebojów matki, pamięć o Annie Jantar pozostaje żywa. Minęły dekady od jej ostatniego koncertu, jednak piosenki takie jak „Tyle słońca w całym mieście”, „Najtrudniejszy pierwszy krok” czy „Nic nie może przecież wiecznie trwać” nadal znajdują miejsce w radiowych playlistach i sercach słuchaczy. Niewielu artystom udaje się osiągnąć taki status.

Anna Jantar pozostaje symbolem złotej epoki polskiej estrady. Artystką, która nie tylko śpiewała o słońcu, ale dla wielu sama była jego najjaśniejszym promieniem.

Czytaj też:
Trauma z domu dziecka, próba samobójcza i wielki kult. Niezwykłe losy ikony polskiego rocka
Czytaj też:
Dama polskiej piosenki kończy 78 lat. Ma niespodziankę dla fanów

Źródło: WPROST.pl