Córka legendarnej prezenterki telewizyjnej, Krystyny Loski, szybko wyszła z cienia słynnej mamy i sama stała się legendą. Grażyna Torbicka, urodzona 24 maja 1959 w Pszczynie, dziennikarka telewizyjna, krytyczka filmowa, przez ponad 20 lat prowadząca program „Kocham kino” w TVP. Wieloletnia uczestniczka festiwalu w Cannes, dyrektorka artystyczna Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi”. Kobietom lat się nie liczy, ikonom można. W maju skończyła 66 lat i oczywiście nic a nic tego po niej nie widać!
Grażyna Torbicka — to dla niej miliony widzów włączało telewizor
W Polsce jest niewielu dziennikarzy telewizyjnych, którym udaje się przez dwie dekady pozostać rozpoznawalnymi bez skandalu, bez udziału w reality show i bez zmiany wizerunku co trzy sezony. Grażyna Torbicka jest jedną z nich. W niedzielę kończy 66 lat i jest w lepszej formie niż większość osób o połowę młodszych. Nie dlatego, że ma sekret. Dlatego, że ma metodę. Wyniesioną ze śląskiego domu w Pszczynie, nie wyuczoną w studiu telewizyjnym. W rodzinnym domu liczyła się praca, nie urok osobisty. Torbicka mówi o tym wprost, że jej „klasa” na ekranie nie wzięła się z jakiegoś uprzywilejowania, lecz z nauki, dyscypliny i kultury, którą sobie sama zbudowała. W jednym z wywiadów przyznała, że na początku kariery przejmowała się ocenami głosu, fryzury, prób mikrofonowych. Potem nauczyła się rozróżniać komentarz konstruktywny od krytyki, która jest tylko „ubranym w opinię ego” i zostawiła to drugie daleko za sobą.
Przez ponad dwie dekady prowadziła w TVP „Kocham kino”. Program, który był ewenementem w polskiej telewizji: rozmową o filmie prowadzoną przez kogoś, kto naprawdę zna materiał. Nie lubiła stylu talk-show. Wolała pytać refleksyjnie i zostawiać gościowi przestrzeń na odpowiedź. Dla jednych to była wada, bo za mało dynamicznie, za bardzo kulturalnie. Dla milionów widzów to był powód, dla którego włączali telewizor.
Ikona wierna kinu i zasadom. Torbicka odeszła, kiedy telewizja przestała być „publiczna”
Odejście z TVP w 2016 roku nie było dla niej po prostu zmianą pracodawcy. Torbicka opowiedziała o tym bez ogródek: telewizja publiczna przestała być „publiczną” — stała się „narodową”, co odczuwała jako sprzeczne z misją dziennikarską. Konkretną kroplą, która przelała czarę, był epizod z odcinkiem „Kocham kino”, który wypuszczono pod szyldem jej programu bez jej wiedzy: polityczny, publicystyczno-propagandowy materiał poświęcony filmowi „Ida”. Dla dziennikarki, która przez lata pilnowała jakości i niezależności swojego programu, to było przekroczenie granicy, za którą nie było już odwrotu.
Festiwal w Cannes to osobny rozdział. Torbicka była tam wielokrotnie jako dziennikarka, jako gość i jako persona, która traktuje kino poważnie. W jednym z wywiadów dla „VIVY!” opowiedziała o rozmowie z braćmi Coen, którzy przyszli na spotkanie „absolutnie nie w nastroju do udzielania wywiadów” — odpowiadali jednosylabowo, tak, nie, jakby wywiad był dla nich przykrą formalnością. Torbicka nie pokazała, że to ją boli. Zaczęła za nich dokończać myśli, prowokować, nadawać kierunek, aż tamy pękły, a rozmowa nabrała tempa. Wywiad wyszedł świetnie. Profesjonalizm polega właśnie na tym, żeby widz nie wiedział, co było po drugiej stronie kamery.
Prywatnie jest — jak sama przyznaje — „bardziej spontaniczna i mniej lakoniczna” niż na ekranie. Ładuje się podróżami, kinami, festiwalami i spokojnym życiem, które nie ma w sobie nic z celebrity detoxu. O swoim stosunku do wieku mówi naturalnie: dużo ruchu, porządny sen, ograniczony alkohol, żadnego magicznego środka. „Zachowanie energii” to dla niej nie luksus, tylko racjonalne założenie.
Jedna z niewielu osób, które konsekwentnie, a przy tym z sukcesami robią to, co kochają. Z podniesioną głową potrafi zaprotestować, kiedy trzeba i nie wchodzi w celebryckie układziki. Niewiele już takich osobowości nam pozostało.
Czytaj też:
Widzowie oszaleli na punkcie potężnych rodzin. Te seriale i filmy na Netflix wciągają bez resztyCzytaj też:
Ten serial to połączenie „Mindhuntera” i „Ostrych przedmiotów”. 8-odcinkowa petarda
Grażyna Torbicka. Jak się zmieniała przez lata?
