Dziecięca sława brzmi jak spełnienie marzeń, ale rachunki płaci się bardzo szybko. Na dodatek dosłownie i to za całą rodzinę. Na rozrywki i kaprysy najczęściej po prostu brakowało.
Dzieci, które stały się „żywicielami rodziny”. Od Demi Lovato po Sydney Sweeney
Nie wszystkie gwiazdy pochodzą z uprzywilejowanych domów. Część z nich jako pierwsza w rodzinie trafiła na plan filmowy czy scenę i niemal od razu zaczęła zarabiać więcej niż dorośli wokół nich. To zmieniało wszystko, także układ sił w domu.
Wielu młodych artystów otwarcie przyznaje, że od początku kariery wspierało bliskich finansowo. Niektórzy, jak Sydney Sweeney, angażowali się nawet w utrzymanie domu rodziców, zanim jeszcze na dobre zaistnieli w branży. Inni nie mieli wyboru. Pochodzili z robotniczych rodzin i aktorstwo było dla nich po prostu jednym ze sposobów na to, by zarobić na chleb. Byli i tacy, którzy utrzymywali rodziny będąc jeszcze niemowlakami — tak szybko trafili na ekran, czy do reklam i natychmiast zaczęli całkiem godziwie zarabiać.
Nikt z nich dzisiaj tego nie żałuje. Utraconego zapewne dzieciństwa, tego, że jak Melissa Joan Hart nie mogli sobie kupić lalki Barbie, bo całą gwiazdorską gażę przekazywali na rodzinę. Każdy z nich podkreśla role odpowiedzialności: za rodziców, za młodsze rodzeństwo. Nie narzekają, są dumni z tego, że mogli pomóc.
Dziecięce gwiazdy, które utrzymywały swoje rodziny
Zendaya
Zendaya w rozmowie z magazynem „Vogue” w kwietniu 2024 r. przyznała, że dziecięca sława to dla niej temat złożony. „Nie wiem, czy miałam wybór” – powiedziała portalowi. „Mam skomplikowane uczucia dotyczące dzieci, sławy i bycia w centrum uwagi, a także bycia aktorką dziecięcą”.
„Widzieliśmy wiele przypadków, w których to było szkodliwe” – kontynuowała. „Myślę, że dopiero teraz, jako dorosła, zaczynam myśleć: »Och, no dobra, chwila: robiłam tylko to, co znałam, i to jest wszystko, co znałam«”.
Aktorka podkreśliła, że sukces w młodym wieku wpłynął na jej rodzinę. „Poczułam, że zostałam wrzucona w bardzo dorosłą pozycję: bardzo wcześnie stałam się żywicielką rodziny, role się często zamieniały, po prostu dojrzewałam” – wyjaśniła.
Melissa Joan Hart
Aktorka znana głównie z tytułowej roli w serialu „Sabrina, nastoletnia czarownica” oraz jego fabularnych ekranizacjach wspominała swoje doświadczenia podczas występu w ABC Audio i programie „Pop Culture Moms” w „Good Morning America”.
„Czułam, że muszę się zachowywać, żeby być dla nich wzorem do naśladowania” – powiedziała. „Wiesz, pieniądze, które zarobiłam na reklamach i w serialu „Klarysa wyjaśni wszystko” czy za inne moje role aktorskie, zawsze trafiały do rodziny”.
„Musiałam wybrać Barbie i, kiedy dorosłam, niektórzy mówili: »Och, to nie w porządku. Powinnaś była zatrzymać pieniądze«” – dodała. „A ja myślałam… Wolałabym mieć co jeść i dopilnować, żeby moje rodzeństwo miało dobre ubrania i rowery na święta, wiesz, takie rzeczy. Więc zdecydowanie chciałam być za nich odpowiedzialna”.
JoJo Siwa
Amerykańska piosenkarka, tancerka, aktorka i osobowość medialna zaczęła karierę jako dziecko i szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych gwiazd. W podcaście „Call Her Daddy” w kwietniu 2024 r. opowiedziała o wpływie sukcesu finansowego na jej rodzinę.
„Moja mama powiedziała mi dziś coś naprawdę miłego” – powiedziała Siwa. „Kiedy jesteś dzieckiem, 15 procent każdego zarobionego grosza trafia na konto (aby chronić jej zarobki). Moi rodzice myśleli, że kiedy skończę 18 lat, dostanę pieniądze z konta, wezmę wszystkie i będę mieć je wszystkie dla siebie”.
„Zawsze się tego bali, zawsze się bali. Po prostu dlatego, że możliwość zostawienia ich na lodzie była tuż obok” – kontynuowała. „Ludzie już to robili. Dziecięce gwiazdy też to robiły, ale ja nigdy nie zrobiłabym tego mojej rodzinie”.
Sydney Sweeney
Sydney Sweeney nie ukrywa, że początki jej kariery były trudne. W wywiadzie dla „Women’s Health” opowiadała o poświęceniach rodziny. „Widziałem, jak moi rodzice wiele stracili. Złożyliśmy wniosek o upadłość, a oni stracili dom nad jeziorem” – powiedział Sweeney. „Nie było nas stać na życie w Los Angeles. Nie było nas stać na życie nigdzie indziej”.
Aby pomóc, pracowała m.in. w Universal Studios i podejmowała się różnych zajęć. „To było trudne, bo wspierali moje marzenie i nie wyobrażałam sobie, że mogłabym robić cokolwiek innego” – wyjaśniła. „Nie chciałam ich zawieść. Nieważne, ile to zajmie, miałam zagrać w serialu telewizyjnym lub filmie i nie zamierzałam przestać, dopóki coś się nie wydarzy”.
Z czasem mogła się odwdzięczyć – odkupiła rodzinny dom nad jeziorem i spłaciła kredyt hipoteczny swojej mamy.
Demi Lovato
Demi Lovato w podcaście „4D with Demi Lovato” wróciła do momentu, gdy jako nastolatka stała się głównym źródłem utrzymania. „Zauważyłam, że kiedy w młodym wieku znalazłam się w centrum uwagi i zostałam żywicielką rodziny… nie było podręcznika dla moich rodziców, który mówiłby: »Oto co zrobić, żeby wychować dziecięcą gwiazdę«” – powiedziała.
„Kiedy więc próbowali mnie uziemić, gdy miałam 17 lat, mówiłam: »To ja płacę rachunki«. I teraz aż mnie skręca, gdy myślę o tym podejściu” – dodała. „Ale kiedy świat stawia cię na piedestale, wydaje ci się, że nie możesz zrobić nic złego. Z wiekiem postrzegam moich rodziców jako duże dzieci”.
Keke Palmer
Amerykańska aktorka i piosenkarka szybko odczuła ciężar odpowiedzialności finansowej. W rozmowie z „Los Angeles Times” opowiadała o zmianie ról w rodzinie po przeprowadzce do Los Angeles.
„Doszło do punktu, w którym mój tata nie mógł już pracować, bo gdyby pracował, nie miałby kto zaopiekować się moją starszą siostrą i młodszym rodzeństwem, bo mama zawsze była ze mną” – powiedziała. „Więc role się zamieniły. Zostałam żywicielką rodziny, bo moja kariera przynosiła najwięcej pieniędzy”.
Z czasem pojawiła się presja. „Zaczęłam zdawać sobie sprawę, że to ja jestem żywicielką rodziny i że jeśli ja nie będę miała pracy, to kto ją będzie miał?” – mówiła. „To postawiło nas w absurdalnej sytuacji”.
Cole Sprouse
Gwiazdor serialu „Riverdale”, który zaczął grać jako niemowlę razem z bratem Dylanem, w podcaście „Call Her Daddy” mówił o realiach dziecięcej kariery.
„Są, powiedzmy, dzieci aktorów, które decydują się to robić, i są też dzieci z klasy robotniczej, które, przynajmniej w naszym przypadku… Chodzi mi o to, że zaczęło się to tak naprawdę od sposobu na zarobienie na chleb” – powiedział.
Dodał, że nie żałuje swojej drogi zawodowej. „Teraz dostałem życie, w którym przede wszystkim panuje stabilność finansowa, a w wielu przypadkach także nadwyżka, co jest efektem ubocznym 30 lat pracy i poświęcenia mojego dzieciństwa”. Czytaj też:
Hit HBO Max w jeden dzień stał się numerem jeden na Netflix. O co chodzi? Czytaj też:
Ten serial przez lata przyciągał tłumy Polaków. Powstaje nowa odsłona kryminału
