Edyta Górniak znów wywołała poruszenie. Tym razem nie teoriami o kosmitach w show-biznesie, ale swoimi przemyśleniami o wierze i Kościele. Nie szczędziła ostrych słów pod adresem duchownych, których na koniec postanowiła też pouczyć, jak to „poprawnie” robić.
Edyta Górniak o wierze i Kościele. „Nie potrzebujesz pośrednika”
Wokalistka wystąpiła w podcaście Cypriana Majchera, gdzie mówiła o życiu, duchowości i poszukiwaniu wewnętrznego spokoju. W trakcie rozmowy nie zabrakło mocnych opinii na temat Kościoła katolickiego.
— Chrystus głosił: Królestwo Boże jest w tobie. Nie potrzebujesz pośrednika — pana księdza, który weźmie pieniądze i powie ci, czy jesteś rozgrzeszony, czy nie. Jesteśmy sobie równi w obliczu Boga. Nikt nie jest lepszy — stwierdziła diva.
Artystka odniosła się także do dobrze znanych problemów. — Słyszymy o tym, co dzieje się w Watykanie. [...] Są to trudne wątki. Nie chcę przenosić na to uwagi ludzi. My musimy skupić się na boskości i na tym, co chcemy tworzyć, a nie na tym, czego nie chcemy — dodała. Jednocześnie przyznała: — Lubię chodzić do kościoła, ale chodzę sama.
„To odwrócony krzyż”? Górniak „poucza”, jak się przeżegnać
Najwięcej emocji mógł jednak wzbudzić fragment dotyczący wykonywania znaku krzyża. Górniak zwróciła uwagę na sposób, w jaki jej zdaniem wykonują go duchowni podczas mszy.
— Jak zaczyna się msza, to ksiądz rozpoczyna znakiem krzyża, prawda? I co robi? Pokazuje: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego — mówiła, jednocześnie demonstrując gest od czoła, przez klatkę piersiową, aż po ramiona. — Gdybyśmy narysowali kreski wzdłuż tego gestu, to... jest odwrócony krzyż. Ile razy widziałam przez te wszystkie lata, że robili to księża? Niestety większość — stwierdziła
Według niej taki sposób jest nieprawidłowy. Gwiazda przedstawiła, jak to się powinno robić „prawidłowo”: kreślenie gestu należy rozpocząć na czole, następnie prowadzi się go w dół, ale aż do pępka, a kończy na ramionach.
.— Który ksiądz to robi? Mało księży to robi! A to jest prawidłowy krzyż, jeśli chcemy odtwarzać symbol krzyża. […] Dopiero teraz to wiem, wcześniej robiłam dokładnie tak, jak księża mi pokazywali. Gdzie jest ich poczucie odpowiedzialności za niesienie prawdy? — podsumowała Edyta Górniak.
Czytaj też:
„Fikołek” Rachonia hitem kabaretu! Ostra reakcja po wyborachCzytaj też:
Nie żyje legenda muzyki. Kochali ją też fani seriali
