Fani uniwersum „Yellowstone” przecierają oczy ze zdumienia, bo nie mogą w to uwierzyć. W nowym serialu „Marshals” zabrakło jednej z kluczowych, a przy tym lubianych postaci. Powód jej nieobecności okazał się brutalny.
Monica znika z „Marshals”. Twórcy podjęli radykalną decyzję
W spin-offie „Yellowstone”, czyli „Marshals”, widzowie śledzą dalsze losy Kayce’a Duttona, którego gra Luke Grimes. Tym razem bohater chroni Montanę jako funkcjonariusz US Marshals.
Szybko jednak stało się jasne, że w jego życiu brakuje jednej z najważniejszych osób, jego żony, Moniki Dutton, w którą wcielała się Kelsey Asbille. W premierowym odcinku ujawniono, że bohaterka nie żyje.
Twórcy zdecydowali się na drastyczne rozwiązanie fabularne. Monica zmarła na raka, który – jak wskazano w serialu – rozwinął się w wyniku toksycznych warunków panujących w rezerwacie. To wydarzenie staje się jednym z kluczowych punktów wyjścia dla nowej historii Kayce’a.
„Nie możemy patrzeć na szczęśliwe życie”. Szokujące kulisy decyzji
Jak przyznał Luke Grimes, decyzja o uśmierceniu postaci była dla niego zaskoczeniem i rozczarowaniem:
„Sposób, w jaki Yellowstone zakończył się dla Kayce'a, był taki, że dosłownie odjechał w stronę zachodzącego słońca” – powiedział w wywiadzie. „Kiedy więc on i zespół kreatywny zaczęli rozmawiać o historii stojącej za serialem »Marshals«, stało się jasne, że coś musi się zmienić. Oczywiście nie możemy po prostu patrzeć, jak ten facet ma życie, o jakim marzy. Nie ma tu żadnego dramatu”.
Aktor nie ukrywał też osobistych emocji. „W ogóle się nie spodziewałem, że kiedy odebrałem telefon, to będzie ich pomysł” – wyznał. „I czułem dwie rzeczy jednocześnie. Po pierwsze, byłem niesamowicie zawiedziony, bo Kelsey to jedna z moich naprawdę dobrych przyjaciółek i najfajniejsza aktorka, z jaką kiedykolwiek pracowałem. Jesteśmy sobie bardzo bliscy i przez jakiś czas nie wyobrażałem sobie pracy bez niej. Pomyślałem sobie: »To nie ma sensu. Kayce i Monica to ta sama osoba. To jedność«. Ale zdałem sobie też sprawę, że kryje się za tym jakaś wielka historia”.
Twórcy tłumaczą: Chodziło o coś więcej. Widzowie pytają: Czy Monica jeszcze wróci?
Showrunner serialu, Spencer Hudnut, podkreślił, że decyzja miała głębsze znaczenie. „Ważne było, aby oddać hołd tej postaci” – zaznaczył. „A także wykorzystać jej śmierć jako sposób na zwrócenie uwagi na realny problem, z którym borykają się osoby z rezerwatami. … Zmarła, dlatego Tate chciał pójść na wiec, dlatego Kayce idzie na wiec. I tak naprawdę to ona kieruje jego drogą”.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Kelsey Asbille nie pojawi się ponownie na ekranie w „Marshals”. Mimo to twórcy podkreślają, że jej postać wciąż będzie obecna w serialu – choć już tylko symbolicznie. „Jest tak ważną częścią osobowości Kayce’a Duttona, że będzie mu towarzyszyć przez całą drogę” – zaznaczył Hudnut.
Czytaj też:
Gwiazda „Historii wielkiej wagi” nie żyje. Miała zaledwie 30 latCzytaj też:
Ponad 5,8 mln widzów i zachwyty krytyków. Serial dostaje kolejny sezon
