Kanye West publikuje przeprosiny po serii skandali. „Czekamy na czyny”

Kanye West publikuje przeprosiny po serii skandali. „Czekamy na czyny”

Kanye West
Kanye West Źródło: Shutterstock / Liam Goodner
Kanye West nieoczekiwanie tym razem nie obraża, ale przeprasza. I tak znowu wywołał światową burzę.

Raper, znany dziś pod imieniem Ye, po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi, publikując pełne skruchy oświadczenie, które ma zamknąć jeden z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów w jego karierze. Kanye West wykupił całostronicową reklamę w „Wall Street Journal”, by publicznie przeprosić za antysemickie zachowania i jednoznacznie zaprzeczyć, jakoby był nazistą. Oświadczenie wywołało natychmiastowe reakcje zarówno w świecie muzyki, jak i wśród żydowskich organizacji.

Publiczne przeprosiny Ye. „Kocham Żydów”

W liście zatytułowanym „Do tych, których skrzywdziłem” napisał wprost: „Nie jestem nazistą ani antysemitą. Kocham Żydów”. Przeprosił swoją rodzinę, społeczność żydowską oraz czarnoskórą, podkreślając, że jego wcześniejsze wypowiedzi i działania były efektem choroby afektywnej dwubiegunowej typu 1.

West przyznał, że to właśnie choroba doprowadziła do „słabej oceny sytuacji i lekkomyślnego zachowania”. Wskazał, że w najgorszym momencie „stracił kontakt z rzeczywistością”, co pchnęło go ku „najbardziej destrukcyjnemu symbolowi, jaki udało mi się znaleźć, swastyce”.

Artysta powiązał swoje problemy psychiczne z wypadkiem samochodowym z 2002 roku, po którym zadrutowano mu szczękę. To wydarzenie zainspirowało jego debiutancki singiel „Through the Wire”. Jak zaznaczył, wówczas skupiono się wyłącznie na widocznych obrażeniach. „Głębszy uraz, ten wewnątrz czaszki, pozostał niezauważony” – napisał. Według Westa uraz mózgu został prawidłowo zdiagnozowany dopiero w 2023 roku, choć już w 2016 roku usłyszał diagnozę choroby afektywnej dwubiegunowej typu 1. Jak twierdzi, medyczne niedopatrzenie poważnie zaszkodziło jego zdrowiu psychicznemu.

„Jednym z trudnych aspektów choroby afektywnej dwubiegunowej typu 1 są momenty oderwania – wielu z nich wciąż nie pamiętam – które doprowadziły do złej oceny sytuacji i lekkomyślnego zachowania, często przypominającego doświadczenie poza ciałem” – wyznał. „Żałuję i jestem głęboko zawstydzony swoimi działaniami w tym stanie i jestem zdecydowany wziąć odpowiedzialność, leczyć się i dokonać znaczącej zmiany. To jednak nie usprawiedliwia tego, co zrobiłem”.

Skandale, których nie da się zapomnieć. Na czele swastyka

Przeprosiny pojawiły się po serii wydarzeń, które ponownie rozpętały międzynarodową burzę. W lutym 2025 roku West zaczął sprzedawać koszulki ze swastyką, co doprowadziło do zamknięcia jego sklepu internetowego przez platformę Shopify. Kilka miesięcy później opublikował utwór „Heil Hitler”, zawierający fragment przemówienia nazistowskiego przywódcy i wychwalający jego postać. Piosenka została zakazana w Niemczech z powodu przepisów dotyczących mowy nienawiści i ekstremizmu, lecz szybko stała się viralem w sieci.

W zeszłym tygodniu prawicowi influencerzy, w tym Andrew Tate i Nick Fuentes, zostali nagrani, gdy wykonywali nazistowskie saluty do tego utworu w klubie nocnym w Miami Beach. West był również oskarżany o negowanie Holokaustu.

„Nie proszę o współczucie”

Kanye West opisał również czteromiesięczny epizod maniakalny z początku 2025 roku, który określił jako „psychotyczny, paranoidalny i impulsywny” i który doprowadził go do myśli samobójczych. Jak napisał, po osiągnięciu dna do poszukiwania pomocy zachęciła go jego żona Bianca Censori, australijska architektka i artystka performatywna, z którą ożenił się w 2022 roku.

Raper przyznał, że najgorzej traktował swoich bliskich, którzy „znosili strach, dezorientację, upokorzenie i wyczerpanie, próbując być z kimś, kto czasami był nie do poznania”. Przeprosił także społeczność czarnoskórą, mówiąc: „Społeczność czarnoskóra jest bez wątpienia fundamentem tego, kim jestem. Bardzo mi przykro, że was zawiodłem. Kocham nas”.

Na zakończenie podkreślił, że leki, terapia, ćwiczenia i „czysty tryb życia” pomogły mu odzyskać jasność umysłu, a on sam chce skupić się na tworzeniu „pozytywnej, znaczącej sztuki”. Jego planowany album „Bully” był już kilkukrotnie przekładany, a jego premiera pozostaje niepewna. „Nie proszę o współczucie ani o przepustkę, choć pragnę zasłużyć na wasze przebaczenie” – napisał Ye. „Piszę dziś po prostu, aby prosić o cierpliwość i zrozumienie, gdy szukam drogi do domu”.

Reakcja środowiska muzycznego i głos organizacji żydowskich. „Czekamy na czyny”

Do przeprosin Ye odniósł się już lider zespołu Disturbed, David Draiman, od lat zaangażowany w walkę z antysemityzmem w branży muzycznej. Muzyk podziękował Westowi za publiczny gest, ale zaznaczył, że same słowa nie cofają wyrządzonych szkód. Podkreślił, że prawdziwa odpowiedzialność wymaga realnych działań, takich jak zaangażowanie się w inicjatywy budujące jedność społeczności czarnoskórej i żydowskiej oraz usunięcie z obiegu kontrowersyjnego utworu „Hl Hler”.

Na oświadczenie rapera zareagowała także Anti-Defamation League, jedna z najstarszych żydowskich organizacji na świecie. W przesłanym CNN komunikacie organizacja podkreśliła: „Po wyrządzeniu niewypowiedzianych szkód poprzez wykorzystanie swoich ogromnych wpływów do zatrucia niezliczonych umysłów zajadłym antysemityzmem i nienawiścią, przeprosiny mogą być pierwszym krokiem na drodze do zadośćuczynienia społeczności żydowskiej. Ważniejsze od słów pozostają czyny, jednak ten akt skruchy jest przez nas mile widziany”.

Bardziej sceptyczna okazała się Amerykańska Społeczność Żydowska, która zauważyła, że hebrajskie przeprosiny opublikowane bez tłumaczenia są niedostępne dla większości amerykańskich Żydów i mogą być odebrane jako dziwaczne lub obliczone na zwrócenie uwagi.

Czytaj też:
Reżyser „33 zdjęć z getta” mówi o kulisach pracy nad filmem. „Ofiara jest uniwersalna”
Czytaj też:
10/10 i bez dłużyzny. Najlepsze polskie miniseriale

Źródło: WPROST.pl