Miała świat u stóp, była ikoną. Dziś żyje w odosobnieniu

Miała świat u stóp, była ikoną. Dziś żyje w odosobnieniu

Kadr z filmu „Samotnicy” (Singles)
Kadr z filmu „Samotnicy” (Singles) Źródło: Atkinson/Knickerbocker Productions / Warner Bros.
Jeszcze pod koniec lat 90. była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Hollywood. Od dawna żyje z dala od blasków fleszy. Dlaczego?

Bridget Fonda kończy 62 lata z dala od czerwonych dywanów, fleszy i kamer, wybierając życie, które sama określiła jako „życie w cywilu”. Jej decyzja o odejściu z branży do dziś budzi ciekawość i nostalgię wśród fanów kina.

Bridget Fonda – gwiazda Hollywood lat 80. i 90. z dynastii gwiazd

Bridget Fonda zapisała się w historii kina jako aktorka, która z powodzeniem łączyła role w prestiżowych dramatach i popularnych thrillerach. Publiczność pamięta ją z takich filmów jak „Ojciec chrzestny III”, „Single White Female”, „Scandal”, „Jackie Brown”, „Point of No Return” czy „A Simple Plan”. Pod koniec lat 80. i w latach 90. należała do aktorskiej elity, a jej nazwisko regularnie pojawiało się wśród najgorętszych nazwisk Fabryki Snów. Jej talent doceniła także branża. W 1997 r. otrzymała nominację do nagrody Emmy za rolę w filmie telewizyjnym „In the Gloaming”. Dwukrotnie była również nominowana do Złotego Globu: w 1990 r. za „Skandal” oraz w 2002 r. za „Niezwykłe dziecko”.

Bridget Fonda przyszła na świat w jednej z najsłynniejszych rodzin w historii amerykańskiego kina. Jej dziadek, Henry Fonda, był ikoną Hollywood, znaną z takich filmów jak „12 gniewnych ludzi”, „Nad złotym stawem”, „Grona gniewu”, „Moja ukochana Clementine” czy „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”. W 1982 r. zdobył Oscara za „Nad złotym stawem”, rok po odebraniu honorowej statuetki za całokształt twórczości. Ciotką Bridget jest Jane Fonda, dwukrotna laureatka Oscara za filmy „Klute” i „Powrót do domu”, a także ikona fitnessu i aktywistka. Ojciec aktorki, Peter Fonda, zasłynął m.in. rolą w „Easy Rider”, którego był również współscenarzystą, oraz występem w „Ulee’s Gold”.

Sama Bridget podkreślała, że nigdy nie odczuwała presji rywalizacji z bliskimi. „Najlepsze jest to, że ich szanuję. Nigdy nie czułam, że muszę zaprzeczać ich istnieniu ani wstydzić się ich towarzystwa” – mówiła w rozmowie z „The Guardian”. Dodawała też: „Kiedyś prasa niczego nie chciałaby bardziej niż stworzyć sytuację typu »ja kontra Jane«. Zależało im na tym, żebyśmy były zaciekłymi rywalkami… chociaż jesteśmy blisko, nie widuję jej zbyt często”.

Życie prywatne z dala od fleszy. Definitywne pożegnanie z aktorstwem

Od 2003 r. Bridget Fonda jest żoną hollywoodzkiego kompozytora Danny’ego Elfmana. Para poznała się pięć lat wcześniej na planie filmu „Prosty plan” i pobrała się podczas kameralnej ceremonii w Los Angeles. Przez kolejne lata praktycznie nie pojawiali się razem publicznie, co było konsekwencją decyzji aktorki o wycofaniu się z życia medialnego.

Elfman rzadko mówi o żonie, ale w 2022 r. w wywiadzie dla „The Talks” przywołał jej słowa: „Wiesz, moja żona kiedyś mi powiedziała, i naprawdę trafnie to podsumowała, mówiąc: »Za każdym razem, gdy wychodzisz na scenę, jesteś na linie bez siatki bezpieczeństwa. Myślę, że to naprawdę prawda«”.

Dwa lata po ślubie Bridget i Danny powitali na świecie syna Olivera. To właśnie macierzyństwo przypieczętowało decyzję aktorki o odejściu z zawodu. Ich syn, podobnie jak matka, stroni od rozgłosu i bardzo rzadko pojawia się publicznie. Towarzyszył ojcu m.in. na premierach filmów „Oz: Wielki i potężny”, „Alicja po drugiej stronie lustra” oraz „Doctor Strange in the Multiverse of Madness”.

Wypadek, stres i pożegnanie z Hollywood. „Bycie cywilem jest przyjemne”.

W lutym 2003 r. Bridget Fonda miała poważny wypadek samochodowy. Jej jaguar przewrócił się na nasypie i stoczył ze wzgórza, a aktorka doznała złamania dwóch kręgów. To wydarzenie, połączone z narastającym stresem związanym z zawodem, wpłynęło na jej decyzję o całkowitym wycofaniu się z aktorstwa. Ostatnią rolą w jej karierze był film telewizyjny „Królowa Śniegu” z 2002 r.

W rozmowie z „Evening Standard” mówiła otwarcie o presji branży. „Bardzo łatwo jest się ekscytować pracą, ale to duże zobowiązanie, bo wykonujesz ją, a potem musisz z nią żyć po jej zakończeniu” – tłumaczyła. Zapytana w 2023 r., czy rozważa powrót do Hollywood, odpowiedziała krótko: „Nie sądzę, bycie cywilem jest zbyt przyjemne”.

W ostatnich latach Bridget Fonda przeszła wyraźną metamorfozę, tracąc około 36 kg. Aktorka wielokrotnie przyznawała, że mimo sukcesów zmagała się z niską samooceną. „Co jest z moją niską samooceną?” – mówiła w 2000 r. w rozmowie cytowanej przez „The Independent”. „Staram się być zadowolona ze swojej kariery. Myślę, że powinnam dać sobie spokój, ale mam w sobie jakąś obsesję. »Powinnaś sobie lepiej radzić«”. Z czasem uznała jednak, że odejście z branży pozwoliło jej nauczyć się samoakceptacji i odnaleźć spokój, którego przez lata brakowało jej w życiu w blasku reflektorów.

Galeria:
Bridget Fonda – gwiazda, która rzuciła wielki świat
Czytaj też:
Gwiazdy wściekłe po śmierci Alexa Prettiego. „Ludzie są mordowani”
Czytaj też:
„Ja jestem kobieta pracująca”. Legenda, która żadnej roli się nie bała

Źródło: WPROST.pl / HELLO! Magazine