Po burzliwych miesiącach w życiu prywatnym Sandra Kubicka niespodziewanie ogłosiła, że zamyka stacjonarny punkt swojej matcharni w Warszawie. Jak sama przyznała, to koniec walki, na którą nie ma już siły.
Sandra Kubicka ogłasza zamknięcie swojego lokalu
W poniedziałek Sandra Kubicka opublikowała na Instagramie kilkuminutowe nagranie. Chciała osobiście przekazać informację, która dla wielu jej fanów była zaskoczeniem. „Zamykamy nasz punkt stacjonarny w Warszawie” – powiedziała wprost na początku filmu. Decyzja zapadła po wyjątkowo trudnym czasie. Kubicka nie ukrywała, że prowadzenie lokalu w centrum stolicy okazało się znacznie bardziej obciążające, niż zakładała.
Celebrytka podkreślała, że otwarcie matcharni było jednym z ważniejszych momentów minionego roku, mimo że ogólnie nie należał on do udanych. „Chcę powiedzieć, że 2025 rok nie był dla mnie łatwym rokiem pod wieloma względami – i w życiu prywatnym, i zawodowym. Ale to nie do końca jest tak, że wydarzyły się same przykre rzeczy, bo wydarzyło się też mnóstwo pięknych i jedną z takich chwil, którą zapamiętam, to było otworzenie matcharni” – przyznała.
„Nie chcę już walczyć”
Z czasem jednak działalność lokalu zaczęła ją coraz więcej kosztować. Kubicka reagowała na internetowe nagrania, w których jak twierdziła, próbowano budować zasięgi jej kosztem. Fala krytyki była dla niej wyjątkowo dotkliwa.
„Staliśmy się takim trendem, który przekroczył niektóre granice. I to już nie chodziło o to, czy komuś smakowała moja matcha, czy nie smakowała. Tam już były wyśmiewane prace, wyśmiewana byłam ja, wyśmiewana była moja matcha. Byliśmy podważani. Niektóre filmiki były już tak przerysowane, z tym pluciem. Tego było po prostu za dużo. Jeśli spytacie się mnie, czy mnie to dotknęło, dotknęło mnie to” – mówiła w nagraniu.
Jak zaznaczyła, hejt nie był jedynym powodem zamknięcia lokalu. „Nie chcę już walczyć, nie jest nam łatwo na naszej ulicy z konkurencją. Już nie chodzi o ilość klientów, ale o to, co się dzieje troszeczkę za kulisami. Ja już jestem zmęczona przepychankami. Zależy mi na spokojnym życiu. Żeby do takiego spokoju w pełni dojść, muszę odpuścić tutaj, na tym miejscu. Mam nadzieję, że zrozumiecie” – wyznała. Chwilę później podsumowała krótko: „Nie owijając bawełnę – hejterzy wygrali”.
Nowy plan: Sandra w trasie i śniadaniownia
Zamknięcie warszawskiego punktu nie oznacza jednak końca marki Sandra’s Matcha. Kubicka zapowiedziała zmianę formuły i wyjście z produktem w Polskę. „Warszawa jest specyficznym miastem influencerów, tiktokerów i celebrytów. Zbyt mocno skupiłam się na tym mieście, więc wpadłam na pomysł, aby zrobić Sandra’s Matcha Tour po Polsce i zamienić się w food trucka. [...]". Jak ujawniła, inne miasta, np. Łódź, czy Poznań, „pokazały jej, że są ludzie, którzy nie biegną do internetu, aby zmieszać kogoś z błotem”..
Matcha pozostanie także dostępna online oraz na eventach i festiwalach. Na mapie planowanej trasy znalazły się Katowice, Wrocław i Kraków, a latem również Trójmiasto. Na zakończenie Kubicka zdradziła, że w głowie ma już kolejny pomysł biznesowy – myśli o otwarciu śniadaniowni. Na razie jednak priorytetem jest odpoczynek i odzyskanie spokoju po miesiącach napięć. „Mam nadzieję, że to nie jest »żegnam«, a „do zobaczenia”” – podsumowała.
Czytaj też:
Gwiazda „Orange Is the New Black” wróciła do nałogu. Po 10 latachCzytaj też:
Gwiazdy wściekłe po śmierci Alexa Prettiego. „Ludzie są mordowani”
