Dziś 79-letni Tommy Lee Jones należy do grona najlepiej zarabiających gwiazd swojego pokolenia. Według serwisu Celebrity Net Worth majątek netto gwiazdy szacowany jest na około 100 mln dolarów.
Kariera, która zaprocentowała. Milionowe gaże i prestiżowe role
Droga Jonesa na szczyt zaczęła się na Broadwayu. W 1969 roku zwrócił na siebie uwagę debiutem scenicznym, a już rok później pojawił się w swoim pierwszym filmie „Love Story”. To otworzyło mu drzwi do kariery filmowej i telewizyjnej. Na przestrzeni lat wystąpił m.in. w produkcjach takich jak „Córka górnika”, „Rolling Thunder”, „Jackson County Jail”, „JFK”, „Urodzeni mordercy”, „Lonesome Dove” czy „Ścigany”.
Przełom finansowy przyszedł w 1997 roku wraz z rolą Agenta K w filmie „Faceci w czerni”. Za udział w pierwszej części serii aktor miał zarobić od 7 do 10 mln dolarów. Sukces produkcji sprawił, że powrócił w sequelach „Faceci w czerni II” oraz „Faceci w czerni 3”, co znacząco powiększyło jego konto.
Majątek Tommy’ego Lee Jonesa rósł także dzięki wysokim honorariom za kolejne role. W 1998 roku za film „Wydział pościgowy” otrzymał 17 mln dolarów, a pięć lat później za występ w „Nożownik” – 10 mln dolarów. Takie kontrakty ugruntowały jego pozycję jako jednego z najbardziej cenionych aktorów charakterystycznych w Hollywood.
Obok sukcesów finansowych Jones może pochwalić się również imponującą kolekcją nagród. W 1994 roku zdobył Oscara oraz Złoty Glob dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę w filmie „Ścigany”. Wcześniej, bo w 1983 roku, został uhonorowany nagrodą Emmy dla najlepszego aktora pierwszoplanowego w serialu limitowanym lub programie specjalnym.
Reżyseria – kolejny rozdział kariery
Tommy Lee Jones nie ograniczył się wyłącznie do aktorstwa. W 1995 roku zadebiutował jako reżyser filmem „Zacni kowoje”. Później stanął także za kamerą przy takich produkcjach jak „Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady”, „The Sunset Limited” czy „Eskorta”, w których często łączył funkcję reżysera i aktora.
W rozmowie z magazynem „Interview” prowadzonej przez Meryl Streep zdradził kulisy swojej decyzji o wejściu w świat reżyserii. Aktor przyznał, że lata spędzone na planach filmowych dały mu solidne praktyczne doświadczenie. „Przez całe życie poświęcałem dużo uwagi planom filmowym i zdobyłem całkiem niezłe praktyczne doświadczenie w pracy z kamerą. Jako aktorowi ważne jest dla mnie, żeby znać cały scenariusz przed rozpoczęciem zdjęć, a zwłaszcza jeśli reżyserujesz, nie chcesz się z niczym zmagać” – wyjaśnił.
Tak powstało wielomilionowe imperium Tommy’ego Lee Jonesa, zbudowane na konsekwencji, talentach i długiej, starannie prowadzonej karierze.
Czytaj też:
Po „Teściach” czas na więcej. Najlepsze polskie komedie ostatnich latCzytaj też:
TVP VOD ma nową perełkę. To polski hit ze Schuchardtem z 2025 roku
