Ten gangsterski serial Netfliksa ma 100 proc. na Rotten Tomatoes. Prawie wszyscy o nim zapomnieli

Dodano:
„Giri/Haji: Powinność / Wstyd” Źródło: Netflix
Są seriale, które miesiącami nie schodzą z pierwszych stron i zdobywają miliony fanów. Są i takie, o których z czasem zapominamy.

„Giri/Haji: Powinność / Wstyd” należy do tej drugiej kategorii. Miniserial Netfliksa, łączący kryminał, gangsterską opowieść i dramat rodzinny, zachwycił krytyków, a na Rotten Tomatoes otrzymał idealną ocenę.

„Giri/Haji” to miniserial arcydzieło

Ośmioodcinkowa produkcja przedstawia historię tokijskiego detektywa Kenzo Moriego, który wyrusza do Londynu w poszukiwaniu swojego zaginionego brata. Śledztwo prowadzi go w sam środek przestępczego półświatka i zmusza do konfrontacji z ludźmi związanymi z Yakuzą zarówno w Londynie, jak i w rodzinnym Tokio.

Tytuł serialu odnosi się do dwóch japońskich pojęć: „powinności” i „wstydu”. To właśnie między tymi wartościami zostaje zawieszony główny bohater. Kenzo próbuje wypełnić swoje obowiązki, jednocześnie mierząc się z konsekwencjami decyzji, które wystawiają jego moralność na próbę.

Serial płynnie przenosi akcję między Japonią a Wielką Brytanią. Twórcy łączą kryminalną intrygę z osobistym dramatem, a historia rodziny i pytania o moralność są równie ważne jak kolejne elementy gangsterskiej układanki.

Kryminalne napięcie i osobisty dramat

Kenzo Mori nie prowadzi śledztwa samotnie. W Londynie jego partnerką zostaje policjantka Sarah Weitzmann, w którą wciela się Kelly Macdonald. Drugą ważną postacią jest Rodney Yamaguchi, grany przez Willa Sharpe’a.

To właśnie relacje między bohaterami nadają historii dodatkową warstwę emocjonalną. „Giri/Haji” nie ogranicza się bowiem do opowieści o przestępcach i policjantach. Serial stawia pytania dotyczące rodziny, lojalności, obowiązku i moralności, pozostawiając widzom przestrzeń do własnej interpretacji.

Produkcja wyróżnia się także sposobem prowadzenia narracji. Oprócz napięcia kryminalnego oferuje rozbudowany dramat osobisty, a akcję uzupełniają dopracowane zdjęcia i charakterystyczny styl wizualny. Pod względem rozmachu opowieści o mafii serial bliżej jest klasycznym historiom w rodzaju „Ojca chrzestnego” niż dynamicznym produkcjom Guya Ritchiego.

Serial, który ma 100 proc. na Rotten Tomatoes

„Giri/Haji” zdobył uznanie krytyków, którzy docenili przede wszystkim oryginalne podejście do gatunku, scenariusz, aktorstwo oraz sposób przedstawienia japońskiego półświatka przestępczego.

Idealna ocena na Rotten Tomatoes wyróżnia produkcję na tle wielu znacznie bardziej znanych seriali gangsterskich. „Rodzina Soprano”, „Zakazane imperium” czy „Peaky Blinders” zdobyły ogromne uznanie, ale żaden z tych tytułów nie utrzymał 100 proc. oceny na tym agregatorze recenzji.

„Giri/Haji” jest przy tym produkcją zamkniętą w zaledwie ośmiu odcinkach. Dzięki temu jego historia pozostaje zwarta, a twórcy mogą skupić się na losach bohaterów i konsekwentnie rozwijać główną intrygę. Mimo bardzo dobrego przyjęcia „Giri/Haji” nie doczekał się kontynuacji. Netflix anulował produkcję w 2020 roku, w okresie szczytu pandemii COVID-19. Tym samym historia zakończyła się na jednym sezonie.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...