Powrót po 24 latach i od razu sukces. Giganci zostali w tyle
Powrót po 24 latach i od razu mocne wejście do weekendowej gry. W paśmie popołudniowym TTV wyprzedza nawet największych graczy rynku. Lokomotywą stacji jest reaktywowany teleturniej „Idź na całość”.
400 tys. widzów i miejsce na podium
Drugi sezon „Idź na całość” ogląda średnio 400 tys. osób. Teleturniej emitowany jest w soboty i niedziele o godz. 16.05 od 14 lutego. To zmiana względem pierwszej serii, która jesienią pojawiała się wyłącznie w niedziele.
Po sześciu odcinkach program osiągnął 3,91 proc. udziału w grupie wszystkich widzów, 4,28 proc. w grupie komercyjnej 20–54 oraz 4,08 proc. w 16–59 – wynika z danych Nielsen Audience Measurement, do których dotarł portal Wirtualnemedia.pl.
W paśmie emisji TTV zajmuje trzecie miejsce w grupie 4+, za TVP1 i TVP2, a przed Polsatem i TVN. W grupach komercyjnych stacja plasuje się na czwartej pozycji, ustępując jeszcze Polsatowi. Jak na kanał, który przez lata nie był kojarzony z wielkimi teleturniejami, to wynik, który trudno zignorować.
Największą widownię zgromadziło czwarte wydanie programu – średnio 510 tys. oglądających. Najsłabiej wypadł kolejny odcinek, który przyciągnął 330 tys. widzów. Warto odnotować, że emitowano go w pierwszą tak ciepłą sobotę tej zimy, więc część publiczności mogła po prostu wybrać spacer zamiast kanapy.
Powrót kultowego formatu po 24 latach
„Idź na całość” realizowany jest na licencji amerykańskiego formatu „Let's Make a Deal”. W Polsce zadebiutował w 1997 roku na antenie Polsatu i szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych teleturniejów tamtych lat.
Do TTV program trafił po 24 latach od emisji ostatniego sezonu w Polsacie. Format odświeżono wizualnie, a do Zygmunta Chajzera w roli prowadzącego dołączył Robert Motyka. Za realizację na zlecenie stacji odpowiada firma Well Well Production. Pierwszy odcinek nowej odsłony widzowie zobaczyli 7 września 2025 roku.
Teleturniej, w którym ryzyko to podstawa
Mechanizm programu pozostaje niezmienny. To dynamiczny miks zgadywanek, pojedynków z publicznością i błyskawicznych decyzji. W centrum uwagi są intuicja, odwaga i gotowość do ryzyka.
Kulminacją każdego odcinka jest Wielki Finał. Uczestnik może wtedy postawić wszystko na jedną kartę i wymienić dotychczasowe wygrane na to, co kryje się za jedną z bramek. Czasem to nagroda marzeń, czasem… Zonk. I właśnie ta niepewność wciąż trzyma widzów przed ekranem.