Uczestnicy „Love Island” udawali, że... rodzą. Widzowie zażenowani

7. sezon „Love Island” zbliża się do finału. Już 9 kwietnia dowiemy się, kto wygrał. W ostatnim odcinku natomiast producenci znów zapewnili widzom cykliczną rozrywkę w postaci „zabawy w porody”. Do udziału zaprosili Igora i Matiego z poprzedniej edycji, by ci odegrali role położnych i odebrali porody kolegów z programu. Widzowie nie kryli zażenowania i w komentarzach na instagramowym profilu ostro skrytykowali producentów show. Przypomnieli, że jedna z uczestniczek poroniła i nie na miejscu są tego typu „zabawy”.
Uczestnicy „Love Island” udawali, że... rodzą
„Porody” w „Love Island” odbywają się w każdym sezonie. Męska część grona zakłada sztuczne brzuchy, a potem udaje, że rodzi dziecko. Widzowie jednak „nie docenili” tego typu rozrywki i w komentarzach ostro wypowiedzieli swoje zdanie. Byli wyjątkowo zgodni.
„Zawsze ostatni tydzień przed finałem przestaje oglądać LI”, „Przypominam tylko, że Marta mówiła, że straciła ciążę”, „Sorry, ale dla mnie brak szacunku dla matek”, „Marta straciła ciążę, a tu takie zabawy?”, „Ciąża i poród, czyli jedno z najbardziej trudnych i często traumatycznych doświadczeń w życiu kobiety ma być obiektem waszych jaj dla oglądalności? Czy to jest program o dorosłych ludziach? Poziom żenady sięgnął zenitu” – komentują internauci. Głos zabrała też położna. „To nawet nie jest zabawne. Mamy 2023 rok, a nie 2000, żeby śmieszkować z bólu porodowego czy menstruacyjnego. Bagatelizowanie i wyśmiewanie bolesnych miesiączek odsuwa kobiety od diagnostyki endometriozy” – napisała.
W tym odcinku „Love Island” Agata miała sprowokować inne pary do pocałunków. Sandra nie miała na to ochoty i twierdziła, że nie będzie całować się na zawołanie. Z kolei Beata i Kamil dali popis namiętnego pocałunku.