Pudelek pisze o „bogatej mimice Warnke”. Minge uderza w portal i publikuje swoje zdjęcia

Dodano:
Ewa Minge Źródło: Instagram / eva_minge
Po tym, jak portal Pudelek.pl opublikował artykuł o „bogatej mimice Katarzyny Warnke”, za aktorką wstawiła się Ewa Minge. Projektantka opublikowała na Instagramie swoje zdjęcia, które uważa za niekorzystne i w ostrych słowach wypowiedział się o plotkarskich portalach.

„Warnke prezentuje BOGATĄ MIMIKĘ”

Na portalu Pudelek.pl pojawił się w poniedziałek artykuł zatytułowany „Katarzyna Warnke prezentuje BOGATĄ MIMIKĘ podczas wypadu do knajpki z Piotrem Stramowskim”. Tekst oczywiście opatrzony był kilkoma zdjęciami aktorki.

Zarówno do artykułu jak i do zdjęć odniosła się na swoim Instagramie Ewa Minge, która w ostrym wpisie stwierdziła, że „taki hejt to rodzaj morderstwa”. Projektantka zaznaczyła na początku, że Katarzyna Warnke jest piękną kobietą, która „urodziła dziecko w dojrzałym wieku i pomimo rewelacyjnej urody i talentu, jej organizm z pewnością przeżywa rewolucję hormonów”. „Ale czy to jest powód do sprzedawania jej zdjęć z prywatnych sytuacji tylko dlatego, ze matka małego dziecka ma wory pod oczami? Klika się, hejtuje doskonale, obraża, dyskutuje, a wszelka aktywność, to zarabianie na jej twarzy” – stwierdziła.

Minge publikuje swoje zdjęcia

Z tego powodu – jak wyjaśniła Minge – publikuje swoje dwa niekorzystne zdjęcia, które od lat są „ulubionymi” plotkarskich portali. „Jest ich więcej. Straszą. Nie tylko Was, mnie także” – wyznała. Projektantka opisała także obydwie fotografie. Pierwsza z nich zrobiona została podczas rady miasta, gdzie Minge walczyła o budynek na jej fundację onkologiczną. „Rano obudziłam się i patrząc w lustro poprosiłam syna żeby poszedł za mnie. »Mamo ja nie przekonam radnych tak jak ty«. Myślę sobie, kogo będzie obchodziła moja monstrualna twarz? Byłam podczas końcówki ciężkiego leczenia, puchłam jak balon, nie mogłam patrzeć na siebie” – napisała. „Drugie zdjęcie z kongresu pacjentów onkologicznych, byłam tam jako pacjent i założycielka fundacji zarazem. Czułam się fatalnie, nie miałam siły nawet pójść do fryzjera i moja twarz także nie była w dobrej formie. Ale po co mi piękna twarz wśród ludzi, którzy chodzą w towarzystwie śmierci? Jak widać znowu się komuś przydała żeby na niej zarobić” – czytamy.

„Tak, hejt to rodzaj morderstwa”

Ostatnie z zamieszczonych przez Minge zdjęć zostało zrobione dzisiaj. „Czy moja tragedia (tak jest to tragedia a nie sugerowany wybór medycyny estetycznej) jest powodem do zabawy i zbijania majątku przez obcych mi ludzi? Mam odwagi więcej jak przeciętny człowiek ale inni jej nie mają. Ludzie dokąd zmierzacie mordując? Tak, hejt to rodzaj morderstwa” – zakończyła wpis Minge.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...