Film o Amber Gold wycofany z festiwalu w Gdyni, reżyser uważa, że to „powrót do cenzury”. TVP wydała oświadczenie

Dodano:
Budynek Telewizji Polskiej Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Jacek Bromski poinformował, że „z ogromnym zaskoczeniem przyjął informację o wycofaniu jego filmu z Konkursu Głównego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni na wniosek koproducenta filmu TVP SA". Reżyser twierdzi, że to „powrót do cenzury". Telewizja Polska wydała oświadczenie w sprawie.

Powodem wycofania filmu z festiwalu miał być brak porozumienia pomiędzy Akson Studio i TVP, które wspólnymi środkami wyprodukowały tytuł Bromskiego. Według „Gazety Wyborczej”, decyzja miała zapaść po obejrzeniu ostatecznej wersji filmu. Pretekstem miała być jego długość. Reżyser twierdzi jednak, że to „powrót cenzury”. Wydał już oświadczenie w tej sprawie. „Z ogromnym zaskoczeniem przyjąłem informację o wycofaniu mojego filmu z Konkursu Głównego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni na wniosek koproducenta filmu TVP SA, skierowany do dyrekcji Festiwalu. (...) Rozumiem, że skoro nie wyraziłem i nadal nie wyrażam zgody na przemontowanie filmu i jego propagandowe wykorzystanie przed wyborami, TVP SA wywarło nacisk na producenta filmu, aby wycofać mój film ze wszystkich zaplanowanych pokazów festiwalowych, także z tych, na które bilety zostały już sprzedane. Bardzo żałuję, że festiwalowa publiczność nie będzie mogła zobaczyć filmu w nieocenzurowanej wersji” – pisał twórca.

Początkowo „Solid Gold” miał zostać pokazany w kinach 5 lipca. Premierę przesunięto jednak na 11 października – tuż przed wyborami. Ostatecznie jednak wyznaczono nową datę, 18 października – pierwszy weekend po jesiennych wyborach parlamentarnych.

„Zdecydował się... ocenzurować własny film”

Telewizja Polska wydała oświadczenie w sprawie. „»Solid Gold« został wycofany z udziału w Festiwalu w Gdyni przez producenta filmu Akson Studio, w związku z tym, że nie został on jeszcze ukończony i odebrany przez TVP, która jest jego koproducentem” – czytamy. W dalszej części komunikatu podano, że „fabuła filmu od początku była (oparta – red.) na motywach afery Amber Gold. Autorem takiego pomysłu był p. Jacek Bromski, który przyszedł osobiście do Telewizji Polskiej po wielomilionowe wsparcie i wsparcie takie dla filmu uzyskał”. „Tymczasem histeria wywołana latem br. przez »Gazetę Wyborczą« i środowiska sympatyzujące z osobami posądzanymi o współodpowiedzialność za aferę Amber Gold – na tyle udzieliła się reżyserowi Jackowi Bromskiemu, że zdecydował się... ocenzurować własny film. Jacek Bromski w wyniku politycznego nacisku i środowiskowej psychozy wyciął kluczowe sceny nawiązujące do afery Amber Gold, wstawione już do filmu, który w końcu stycznia 2019 roku osobiście, z satysfakcją dostarczył i zaprezentował w Telewizji Polskiej” – podano.

Telewizja Polska w oświadczeniu poinformowała, że „w rezultacie powstał wyabstrahowany z realiów film o niczym, który na domiar złego reżyser wydłużył o pół godziny (!) do 140 minut łamiąc umowę koproducencką zakładającą fabułę o długości 110 minut”. „Tak rażące i uchybiające etyce zawodowej i profesjonalizmowi decyzje godzące w dobro projektu »Solid Gold« uniemożliwiło TVP dokonanie odbioru filmu. TVP liczy na odzyskanie przez Twórców cywilnej i artystycznej odwagi, odpolitycznienie swoich decyzji i przywrócenie filmu do uzgodnionego z TVP kształtu, co jest możliwe w oparciu o już nakręcony i zaprezentowany materiał zdjęciowy” – wyjaśniła Telewizja Polska.

Źródło: Gazeta Wyborcza / TVP
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...