Korwin-Piotrowska o otyłych dzieciach nad polskim morzem: Będą niezdolne do życia i pracy

Dodano:
Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: Newspix.pl / TEDI
„Idzie pokolenie otyłych od dzieciństwa, coraz wcześniej, coraz poważniej chorych ludzi. Ludzi, którzy będą chorować ciężko, będą niezdolni do życia i pracy. Tego chcemy? Nie wiem, co jest w stanie to zatrzymać” – napisała Karolina Korwin-Piotrowska. W ten sposób dziennikarka zwróciła uwagę na problem otyłości wśród polskich dzieci.

Karolina Korwin-Piotrowska postanowiła zwrócić uwagę na problem otyłości wśród polskich dzieci. Na swoim profilu na  zamieściła okładkę książki Ani Makowskiej, znanej bardziej jako Doktor Ania, zatytułowanej „Jedzenie dla dzieci”. Do zdjęcia dołączyła wpis, w którym stwierdziła, że najmłodsi mają bardzo złe nawyki żywieniowe, co może się doprowadzić w przyszłości do poważnych problemów ze zdrowiem. „Jestem nad morzem. Widzę masę dzieci, z wyraźną nadwagą, zaopatrzonych przez rodziców w słodkie napoje w jednej ręce i loda/batonik/gofra/słodki jogurt w drugiej. W sklepie jestem non stop świadkiem, kiedy babcia/dziadek kupują wnusiom batony, soczki, paczki herbatników i torby czipsów. Zero owoców. Wszystko przetworzone, z cukrem, z solą, z olejem palmowym....Idzie pokolenie otyłych od dzieciństwa, coraz wcześniej, coraz poważniej chorych ludzi. Ludzi, którzy będą chorować ciężko, będą niezdolni do życia i pracy. Tego chcemy? Nie wiem, co jest w stanie to zatrzymać” – napisała dziennikarka.

W kolejnym poście udostępniła wpis dietetyczki, która także wybrała się na wakacje nad polskie morze. „Niestety problem z nadmierną masą ciała widzę od razu, tym bardziej, że pogoda dopisuje i ludzie chętnie chodzą w bikini bez względu na cyfry na wadze. Najbardziej boli mnie chyba fakt i widok otyłych dzieci. Często sąsiaduję bezpośrednio z całymi rodzinami osób z nadmierną masą ciała. Co jedzą otyłe dzieci? Popcorn, paluszki, hot dogi, piją słodkie napoje, bo woda wyciąga. Mam wrażenie, że rodzice często nie widzą nadmiernych 30 kg u swoich dzieci. Ciekawe czy są świadomi tego, że ich dzieci za chwilę będą miały problem z insulinoopornością, o ile już jej nie mają, stluszczoną wątrobą czy nadciśnieniem w wieku nastu lat. Dokąd zmierza to wszystko?” – zastanawiała się.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...