„Kler” z rekordową frekwencją w kinach? To mogło być otwarcie wszech czasów

Dodano:
kadr z filmu "Kler" (2018) Źródło: Kino Świat
W pierwszy weekend wyświetlania film kler Wojciecha Smarzowskiego mógł zgromadzić ponad milion widzów – podaje „Rzeczpospolita”.

Wzbudzający mnóstwo emocji jeszcze przed premierą film „Kler” wszedł do kin w piątek 28 września. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że produkcja Wojciecha Smarzowskiego bije rekordy popularności. Do kin Heliosa na na „Kler” poszło w miniony weekend ponad 210 tys. osób. Takie dane podał prezes Heliosa i członek zarządu Agory Tomasz Jagiełło. Jego zdaniem film Smarzowskiego mógł mieć na otwarciu milionową widownię. Z kolei szef Multikina Piotr Zygo ocenił, że otwarcie „Kleru" było jednocześnie otwarciem wszech czasów w Polsce.

Do tej pory najlepszy weekend otwarcia w Polsce miał film „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (834 479 widzów).

„Kler”

Produkcja Wojciecha Smarzowskiego jeszcze przed wejściem do kin wywołała wiele kontrowersji. „Kler” opowiada o losach trzech księży: Kukuły (Arkadiusz Jakubik) Lisowskiego (Jacek Braciak) i Trybusa (Robert Więckiewicz). Historia każdego z księży daleka jest od wyobrażeń, jakie większość katolików ma o duchownych. Ich postawa nie ma również nic wspólnego z życiem w ubóstwie i franciszkańską miłością bliźniego promowaną przez papieża Franciszka. W filmie Smarzowskiego duszpasterze przeklinają, jeżdżą drogimi samochodami, piją alkohol i generalnie nie widać, żeby tak chętnie powtarzane słowa o „dobru kościoła” miały dla nich jakikolwiek inny wymiar, niż chęć czerpania osobistych korzyści.

Źródło: Rzeczpospolita / rp.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...